Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki o sporcie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki o sporcie. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 października 2019

Październikowe premiery (cz. 2)

W życiu pewne są dwie rzeczy: Targi Książki w Krakowie w październiku i jesienna ofensywa wydawnicza. Nie inaczej będzie w tym roku, bowiem na drugą część miesiąca i drugie największe literackie targi w Polsce wydawnictwa przygotowały sporo nowości. Dziś trochę o tych, które ukażą się w drugiej części tego miesiąca.

Zaczynamy od dwóch książek z datą premiery 16 października. Obie mają wiele wspólnego: dotyczą koszykówki, są napisane przez gwiazdy jednego klubu i jedne z najbardziej charyzmatycznych postaci basketu. Pierwsza z nich to oficjalna książka Kobego Bryanta „Mentalność Mamby. Jak zwyciężać”. Pozycja, która ukazała się nakładem Wydawnictwa SQN, ma formę albumu, nie autobiografii. Być może wynika to z tego, że temat życiorysu Czarnej Mamby wyczerpał Roland Lazenby, autor obszernej publikacji „Kobe Bryant. Showman”, która swoją polską premierę miała w 2017 roku. Dwa i pół roku później przyszedł czas na rodzime wydanie autoryzowanego dzieła legendy Los Angeles Lakers. „Po raz pierwszy Kobe w najdrobniejszych szczegółach zdradza kulisy swojego treningu, zarówno mentalnego, jak i fizycznego, który nie tylko pozwolił mu odnieść sukces, ale zagwarantował absolutną dominację na parkiecie. Z tej książki dowiesz się, jak Bryant przygotowywał się do spotkań z konkretnym przeciwnikiem, jak rozwijał swoją pasję do koszykówki i jak radził sobie z kontuzjami”, przeczytać można w zapowiedzi książki. Wydawcy przekonują, że to „wspaniała, wizualna podróż śladami jednego z najlepszych koszykarzy w historii NBA, ale i jednego z najwybitniejszych sportowców świata”. Nikogo, kto interesuje się basketem, chyba nie trzeba przekonywać, że pod względem etosu pracy, Kobe był jednym z wzorów do naśladowania. Fani nie powinni więc przejść obok jego publikacji obojętnie, tym bardziej, że jest ona uzupełniona znakomitymi zdjęciami  Andrew D. Bernsteina. Całość liczy 224 strony w pełnym kolorze i nie jest tania – okładkowa cena to 59,99 zł. W księgarni LaBotiga.pl „Mentalność Mamby” możecie jednak nabyć tę pozycję z 26% zniżką lub dołożyć niecałe 10 zł i zamówić cały pakiet, na który składają się: książka, kubek, frotka i plakat.

Drugą z pozycji, która nakładem Wydawnictwa SQN ukazała się 16 października, jest nowe wydanie autobiografii „Shaq. Bez cenzury”. Choć Shaquille O’Neal wraz z Bryantem przez wiele lat stanowili podstawę sukcesów Jeziorowców, relacje między nimi nigdy nie należały do najlepszych. Między innymi o tym, dlaczego tak było, pisze w swoich wspomnieniach Shaq. Książka pierwotnie ukazała się w Polsce w 2012 roku, ale po jakimś czasie nakład został całkowicie wyczerpany, a że biografia cieszyła się dobrą opinią, czytelnicy wciąż o nią pytali. Odpowiadając na te głosy, wydawca wypuścił na rynek nowe wydanie w serii SQN Originals (książki dostępne wyłącznie w księgarniach internetowych SQN: LaBotiga.pl i SQNStore.pl). Posiadacze pierwszej wersji nie mają jednak czego żałować – treść się nie zmieniła, nowe są wyłącznie okładka i wydanie (tym razem twarda oprawa) oraz opis publikacji. W jego fragmencie czytamy: „Autobiografia największego dominatora parkietów NBA swoich czasów dostarcza wielu ciekawych, czasem również mocno osobistych, historii z życia Diesela. Nie brakuje w niej anegdot o tym, na co wydał pierwszy milion, co skłoniło go do zamontowania akwarium w samochodzie i jak z konta jego firmy magicznie zniknęły duże pieniądze”. Kogo zachęciły te słowa, może odkładać w portfelu 49,99 zł, bo właśnie taka cena widnieje na okładce publikacji, którą możecie zamówić tutaj. Raczej nie ma co liczyć tutaj na szybki spadek ceny, bo książka wydana została w limitowanym nakładzie, a że na Allegro swego czasu osiągała niebotyczne ceny sięgające blisko 200 zł, pewnie szybko znajdzie nabywców. W zamian za niecałe pięć dyszek dostajemy 368 stron znakomitej lektury, o której „Los Angeles Times” napisał krótko: „Soczyste historie zza kulis NBA...”.

czwartek, 29 sierpnia 2019

Przybliżył „Niezwykły świat przedwojennego futbolu”. I to jak!

Tak powinno się pisać o historii futbolu! Jestem absolutnie zachwycony książką Remigiusza Piotrowskiego, w której postanowił pokazać, jak wyglądała polska piłka w latach 1918-1939. Bałem się, że „Niezwykły świat przedwojennego futbolu” będzie powieleniem znanych faktów, zbiorem tych samych anegdot, przedstawionym w dodatku w mało atrakcyjny sposób. Po lekturze książki mogę tylko przeprosić autora – spisał się znakomicie.

Piłkarscy historycy w naszym kraju mają tendencję do nadmiernego skupiania się na szczególikach. Większość tworzonych przez nich książek to encyklopedie z ogromną liczbą tabel, statystyk i wyników. Z zamiłowaniem wytykają oni błędy kolegom po fachu (choć, broń Boże, nigdy nie użyliby wobec nich sformułowania „koledzy”, bo w tym środowisku nie ma koleżeństwa) i potrafią toczyć ostre spory o zapis nazwiska, liczbę występów jakiegoś piłkarza lub właściwą datę czy miejsce jego urodzenia. Przyznam szczerze, że jakiś czas temu przestałem śledzić te wojenki, wypisałem się z tego. Można w ten sposób pisać o futbolu, być może jest nawet grupa czytelników, którzy lubią te kłótnie i ciągłe próby udowodnienia swoich racji. Takie podejście nie sprawi jednak, że historia młodym ludziom jawić się będzie jako coś atrakcyjnego, godnego uwagi. A przecież upowszechnianie dziejów polskiego piłkarstwa powinno być celem nadrzędnym każdego, kto żyje z pisania o historii naszej piłki. Remigiusza Piotrowskiego idealnie charakteryzuje określenie z jego biogramu: „popularyzator historii”. Autor „Niezwykłego świata przedwojennego futbolu” wyszedł z założenia, że o dziejach kopanej można pisać inaczej – wcale nie trzeba skupiać się na liczbach i wytykać błędów poprzednikom. Dzięki temu jego dzieło okazało się pasjonującą lekturą pełną anegdot i nieznanych historii, która pozwala przenieść się do II Rzeczpospolitej i dobrze poznać, jak w okresie jej istnienia wyglądał nasz futbol.

Nie zmienia się nic mimo lat
Sięgając po lekturę, obawiałem się, że będzie chronologicznym przedstawieniem faktów z dużą liczbą dat, nazwisk i wyników. Już pierwsze strony przyniosły zaskoczenie. Autor wcale nie nastawił się bowiem na opisywanie historii rok po roku, ale postanowił podejść do całości tematycznie. Książka składa się z osiemnastu rozdziałów, z których żaden nie liczy więcej niż trzydzieści kilka stron. Każda z części poświęcona została innemu zagadnieniu. Publikację otwiera rozdział opowiadający o tym, jak piłkarskie władze broniły się przed zawodowstwem, uznając je za coś niegodnego. Dalej mamy fragmenty poświęcone opłakanej sytuacji finansowej ówczesnych klubów, korupcji, która kiełkowała już w II RP, diecie i treningowi piłkarzy, trenerom, wyjazdom na mecze czy wątkom politycznym. Rozdziały są krótkie, najeżone przykładami i anegdotami, dzięki czemu pochłania się je z przyjemnością. Lektura nie jest nużąca, jak większość historycznych publikacji, które fragmentami stają się trudne do przebrnięcia – czasem zdarza mi się niektóre z nich porzucić w połowie. Przy „Niezwykłym świecie przedwojennego futbolu” nie miałem takich myśli, bo też autor postarał się o przedstawienie esencji. Udało mu się to dzięki dwóm rzeczom: dobremu researchowi źródeł i zwięzłemu językowi – publikacja zdecydowanie nie jest przegadana.

poniedziałek, 5 sierpnia 2019

Sierpniowe premiery

Ten miesiąc upłynie pod znakiem futbolu. Nie jest to specjalne zaskoczenie – w końcu w Polsce wychodzi najwięcej książek właśnie o piłce nożnej. Wyjątkami będą jedynie trzecia już publikacja katalońskiego biegacza Kiliana Jorneta, która doczekała się przekładu na nasz rodzimy język oraz nowe „dziecko” Łukasza Ceglińskiego, oczywiście o koszykówce. Małe sierpniowe ożywienie może zwiastować mocną końcówkę roku.

Zaczynamy od lektury, która ukaże się pod patronatem niniejszego bloga. To pozycja „Niezwykły świat przedwojennego futbolu” Remigiusza Piotrowskiego, najnowsza sportowa propozycja Wydawnictwa PWN. Książka, która na półki w księgarniach trafi 12 sierpnia, przybliża „świat pełen sprzeczności, w którym po boiskach biegali robotnicy i inteligenci, a choć żaden z nich nie mógł na piłce zarabiać, na boku dorabiało na niej wielu”. Tak przeczytać możemy w zapowiedzi publikacji, dowiadując się z niej również: „To wtedy działacze świecili przykładem a po cichu część z nich snuła misterne intrygi; gwiazdy rozbudzały wyobraźnię tłumów, by po chwili okładać się pięściami po głowach, a eleganccy dżentelmeni w kapeluszach rozprawiali na trybunach o sztuce i… lżyli do utraty tchu sędziego-kalosza. To w końcu świat idealistów, romantyków i niepokornych pionierów. Pełen pasji, humoru. Dziwny i intrygujący”. To wszystko na 320 stronach postanowił opisać dziennikarz i pisarz, autor bloga Tropy Historii, który na swoim koncie ma takie tytuły jak „Literaci w przedwojennej Polsce. Pasje, nałogi, romanse”, „Rozkaz: Trzaskać! Zapomniane akcje polskiego podziemia” oraz „Artyści w okupowanej Polsce”. Widać wyraźnie, że Piotrowski gustuje w tematyce okołowojennej, tym razem decydując się na przybliżenie czytelnikom świata futbolu w latach 1918-1939. Z książki mamy dowiedzieć się, dlaczego kluby nie mogły płacić piłkarzom, ile kosztowało „ustawienie” meczu w II RP, jak wyglądał trening przedwojennej drużyny oraz dlaczego rabin przerwał mecz? Zapowiada się ciekawa lektura, której okładkowa cena to 49 zł. Sporo, ale w przedsprzedaży na stronie wydawnictwa ten tytuł można nabyć już za 36,75zł.

Kolejna ze sportowych propozycji na ten miesiąc wprawdzie miała już swoją premierę 3 sierpnia, ale za to nie jest jeszcze dostępna w przedsprzedaży. Mowa o nowej książce Łukasza Ceglińskiego „Mundial pod koszem”, wydanej z okazji startujących za kilkanaście dni mistrzostw świata koszykarzy. Współautor takich pozycji jak „Srebrni chłopcy Zagórskiego” i „Zieloni kanonierzy”, tym razem postanowił wzorem ojca napisać coś sam (Marek Cegliński przed miesiącem wydał jako solista „Złote dziewczyny”, których recenzję znajdziecie tutaj). Tak powstało jego najnowsze dzieło, które ma być udostępnione do zakupu w najbliższych dniach na stronie Polskiego Związku Koszykówki. To właśnie on jest wydawcą „Mundialu pod koszem”, w którym „można znaleźć informacje, ciekawostki czy zdjęcia dotyczące historii koszykówki w Polsce. Awans kadry na mistrzostwa świata po tak długiej przerwie zachęcił Łukasza Ceglińskiego, autora książki, do zebrania najciekawszych i najważniejszych faktów dotyczących koszykarzy”. Tak przynajmniej wynika z zapowiedzi, w której czytamy również: „W publikacji można znaleźć ciekawostki o kadrze, która 52 lata temu zajęła piąte miejsce w Urugwaju oraz drogę do awansu obecnej reprezentacji”. Sądząc po poprzednich pozycjach dziennikarza Polsatu Sport, szykuje się znakomita lektura. Na razie nie jest jeszcze znana liczba stron książki, a także jej okładkowa cena. Więcej informacji pojawi się już wkrótce.

środa, 10 lipca 2019

„Ludzie ze złota. 20 rozmów o tym, jak zostaje się mistrzem" [Zapowiedź]

- U Wilfredo Leona w Perugii spędziliśmy parę dni. Połowę wywiadu z Vitalem Heynenem przeprowadziliśmy w trakcie czterogodzinnej wycieczki w śniegu na okoliczne wzgórze. Michał Winiarski otworzył się i zaczął opowiadać o swoich kłopotach ze zdrowiem - Jakub Radomski zdradza kulisy prac nad książką „Ludzie ze złota”, będącej zbiorem wywiadów z polskimi siatkarzami i trenerami naszych mistrzów świata. Publikacja napisana wraz z Edytą Kowalczyk ukaże się 31 lipca w serii „Biblioteka Przeglądu Sportowego”.

Pomysł na książkę w obecnej formie nie od razu zakiełkował w głowach autorów. Jego genezy należy szukać w zaciszu gabinetu redaktora naczelnego „PS”, Przemysława Rudzkiego. - Chciałem napisać książkę o zupełnie innej dyscyplinie, ale stwierdziliśmy, że temat jest mało atrakcyjny, więc zaczęliśmy się zastanawiać nad czymś innym - Radomski wspomina spotkanie ze swoim szefem, od którego wszystko się zaczęło. - Przemek rzucił, że chętnie przeczytałby zbiór dużych rozmów z siatkarzami: o ich życiu, zainteresowaniach, pasjach. Są w końcu najlepsi na świecie, a nie wiemy o nich zbyt wiele. Doszliśmy do wniosku, że to dobry pomysł i najlepiej, gdyby napisały to dwie osoby: Edyta Kowalczyk oraz ja.

Wywiad w śniegu i wizyta u Leona
Tak zaczęła się przygoda, która swój finał znajdzie w księgarniach dokładnie za trzy tygodnie. Zanim jednak autorzy mogli z niecierpliwością wyczekiwać dnia premiery, czekał ich ogrom pracy do wykonania. Na początek trzeba było przekonać do udziału w projekcie głównych bohaterów. Dziennikarze przepytali ostatecznie dwudziestu jeden siatkarzy. -  Zaimponowało nam, że prawie wszyscy pozytywnie do nas podeszli. Pomysł im się spodobał, z dużą ochotą mówili o rzeczach, o których nigdy wcześniej nie opowiadali - podkreśla Radomski. - Z każdą z tych osób się spotkaliśmy, rozmowy były długie i trwały od ponad godziny nawet do trzech, czterech godzin. Pojechaliśmy do Perugii, gdzie spędziliśmy parę dni u Wilfredo Leona. W Niemczech spotkaliśmy się z Vitalem Heynenem. Idąc w śniegu przez cztery godziny na okoliczne wzgórze, zrobiliśmy połowę wywiadu, który dokończyliśmy w domu trenera przy herbacie - zdradza.

piątek, 31 maja 2019

Czerwcowe premiery (cz. 1)

Warszawskie Targi Książki za nami, co powinno zwiastować mniejsze natężenie sportowych premier. Jak się jednak okazuje, w czerwcu wydawnictwa wcale nie postanowiły zwolnić. Początek tego miesiąca przyniesie co najmniej pięć ciekawych nowości, którym wypada poświęcić trochę miejsca.

Zacznie się 5 czerwca, kiedy to do księgarni trafi nowa książka dziennikarza „Super Expressu”, Piotra Dobrowolskiego. To jeden z najbardziej płodnych autorów ostatnich miesięcy, bo od września zdążył wydać już dwie pozycje. Pierwsza – autobiografia Dawida Janczyka, którą spisywał – odbiła się zdecydowanie największym echem. Później była jeszcze biografia zmarłego Stanisława Terleckiego, a teraz przyszedł wreszcie czas na szerszy problem: odsiadki sportowców. „Sport zza krat’, bo taki tytuł będzie nosiła najnowsza pozycja dziennikarza, ukaże się nakładem Wydawnictwa Hardego (podobnie jak Terlecki, Janczyk to SQN). Na 240 stronach autor „podjął kolejny trudny sportowy temat tabu”, jak przeczytać można w zapowiedzi publikacji. „Sport to nie tylko pełne kibiców hale i stadiony. Medale, chwała i sponsorzy. Taki obraz widzimy i chcemy widzieć.  Nie zawsze droga do sukcesu jest prosta. Czasami niektórzy bohaterowie mają problemy z prawem. To właśnie im poświęcony jest reportaż Piotra Dobrowolskiego”, czytamy w opisie książki. Zapowiada się ciekawa pozycja, bo takiego tematu nie podjął jeszcze żadnen z autorów. Lista sportowców, o których napisał Dobrowolski, jest długa: Jerzy Pawłowski, Włodzimierz Trams, Roman Wrocławski, Wojciech Ozimek, Stanisław Burzyński, Igor Sypniewski, Janusz Żmijewski czy Władysław Grotyński. To tylko niektórzy bohaterowi historii, które zawarł w swoim dziele dziennikarz. Mamy więc przedstawicieli różnych dyscyplin, a sporo miejsca autor postanowił poświęcić również tzw. "aferze Fryzjera". Jak zaprezentuje się całość, przekonamy się już niedługo. Okładkowa cena pozycji to 39,99 zł, ale w przedsprzedaży na LaBotiga.pl znajdziecie ją już za 28 zł.

Niemal dokładnie tyle samo (28,80 zł) trzeba w przedsprzedaży zapłacić za kolejną sportową nowość z datą premiery 5 czerwca. Właśnie wtedy do sprzedaży trafi książka Bartłomieja Rabija „Podcięte skrzydła kanarka. Blaski i cienie brazylijskiego futbolu”. Autor doskonale znany jest wszystkim, którzy pasjonują się południowoamerykańską piłką – wszak to jeden z największych znawców w tym temacie w Polsce. Jego głos można było swego czasu usłyszeć na antenie stacji SportKlub, gdzie komentował ligę argentyńską i brazylijską, a także podczas ostatniego mundialu, kiedy gościł w studiu TVP. Teraz Rabij jest częstym ekspertem podczas Młodzieżowych Mistrzostw Świata U-20 w Polsce, komentując mecze południowoamerykańskich reprezentacji. W książce dziennikarz postanowił przyjrzeć się bliżej kondycji futbolu w Brazylii, próbując znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego od ponad dekady Canarinhos czekają na jakikolwiek sukces na międzynarodowej arenie, mimo pokolenia wspaniałych zawodników. „Jaką skalę w brazylijskim futbolu osiągnęła korupcja? Dlaczego zawodnicy uciekają z ligi brazylijskiej? Na te pytania odpowiada Bartłomiej Rabij w książce opisującej przy okazji piłkarską historię Brazylii i rozprawiającej się z mitami na jej temat. Jeden z największych polskich znawców południowoamerykańskiej piłki pisze, czym tak naprawdę jest joga bonita z 1982 roku i dlaczego reprezentacja Canarinhos nie jest już taką potęgą, jak jeszcze kilkanaście lat temu. A wszystko po to, by znaleźć odpowiedź na pytanie, czy wkrótce będziemy świadkami upadku kanarka”, przeczytać można w zapowiedzi wydawcy, czyli Wydawnictwa SQN. Kto chciałby poznać odpowiedzi na te pytania, powinien skusić się na zakup liczącej 328 stron książki. Michał Pol i Leszek Jarosz przekonują na okładce, że warto, a na zakończenie trzeba dodać, że znaczna część publikacji ma formę reportażu z wizyt, jakie Rabij składał krajowi, który postanowił opisać. Okładkowa cena książki to 39,99 zł.

wtorek, 26 lutego 2019

„Szmata”, czyli jak Tomasz Łapiński został pisarzem

Nastały czasy, kiedy coraz więcej piłkarzy chwyta za pióro. Książka sportowca nie jest niczym szokującym, nawet jeśli czytelnik ma świadomość, że rola głównego bohatera ograniczała się wyłącznie do opowiedzenia swojej historii, którą spisał za niego ghostwriter (najczęściej dziennikarz). W tym wszystkim Tomasz Łapiński z powieścią „Szmata” jawi się jako chluby wyjątek od reguły. Nie dość, że stworzył coś od początku do końca sam, to jeszcze zrobił to w taki sposób, że da się to czytać. Ba, zaryzykuję nawet stwierdzenie, że eks-zawodnik zawstydził niejednego pisarza. A to już duży wyczyn!

Po „Szmacie” spodziewałem się kolejnego piłkarskiego kryminału. Choć nie jest to najpopularniejszy gatunek literatury sportowej, w ostatnich latach ukazało się sporo książek tego typu, żeby wymienić tylko „Sam na sam ze śmiercią” Nikodema Pałasza, „Okrągły przekręt” Maurycego Nowakowskiego czy najbardziej znaną w tym gronie pozycję „Gracz” Przemysława Rudzkiego. Dzieło Tomasza Łapińskiego jest jednak inne i to pierwsze pozytywne zaskoczenie. Autor nie poszedł utartym szlakiem, tylko obrał własną drogę, tworząc historię zupełnie odmienną od schematu: zabójstwo – śledztwo – rozwiązanie zagadki. W „Szmacie” brak trupów i postaci policjanta/detektywa, będącej głównym bohaterem akcji. Jest za to ciekawie zbudowany świat, dobrze poprowadzona fabuła, idealnie oddany klimat piłkarskiej szatni i brudnej rzeczywistości polskiego futbolu przełomu wieków (akcja dzieje się w 2002 roku). Książka rozkręca się ze strony na stronę, im dalej w głąb, tym staje się ciekawsza, a niebanalny finał jest znakomitą puentą całego dzieło. To wszystko wystawia „Szmacie” bardzo pozytywną recenzję.

Nie daj się zeszmacić
Głównym bohaterem „Szmaty” jest obrońca Roman Dzwonecki, nieco wiekowy już kapitan stołecznego klubu Centrum, który powoli zmierza do zakończenia kariery. Wyróżnia się na tle pozostałych bohaterów rozwagą, uczciwością i twardym stąpaniem po ziemi, można powiedzieć, że nie pasuje do towarzystwa, które poznajemy na początkowych kartkach książki. W pierwszej części Łapiński opisuje bowiem świat piłki nożnej od środka: zaznajamia czytelnika z typowymi piłkarzami, którzy grają w klubie z głównym bohaterem. Mamy więc zawodnika, który lubi zaglądać do kieliszka i przychodzi na treningi na bani, jest nałogowy hazardzista, babiarz myślący tylko o seksie, facet, który ciągle przeklina, zastraszający wszystkich bramkarz, wrzeszczący trener i kilka innych typów osobowości. Przez prezentację drużyny Centrum Łapiński stara się pokazać czytelnikowi przeciętną piłkarską szatnię, stara się przekazać, jak ona wygląda od środka, jak funkcjonuje i z jakimi problemami się boryka (opóźnienia w wypłatach, niesłowny prezes, niedorzeczni kibice). To z pewnością ciekawe wprowadzenie do lektury dla osób, które nie interesują się futbolem, ale dla prawdziwych fanów, którzy mają za sobą kilka mocnych piłkarskich autobiografii, nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Pierwsza część powieści długo nie zapowiadała tak dobrej pozycji, jaką okazała się „Szmata”, ale kiedy nagle główny bohater staje przed pokusą łatwego zarobienia dużych pieniędzy, akcja zdecydowanie przyspiesza, a książka wciąga z każdą kolejną stroną.