Jerzy Chromik snuł wtedy plany stworzenia trylogii biografii "trzech panów S": Strejlaua, Szaranowicza i właśnie Szpakowskiego. Wydawało się wtedy, że ten plan jest bliski realizacji, ale rzeczywistość okazała się zgoła inna.
11 lat oczekiwania
Na autobiografię Pana Dariusza czekałem więc długie 11 lat. Po drodze zmieniali się współautorzy, koncepcje, chodziły nawet słuchy, że książka miałaby się ukazać w innym wydawnictwie. Zmieniała się też moja rola w firmie i mogę się tylko cieszyć, że książka "Wita państwa Dariusz Szpakowski" ukaże się w momencie, gdy wróciłem do promocji książek sportowych i mogę pracować przy tym projekcie.








