Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hiszpania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hiszpania. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 czerwca 2025

Biografia 17-latka?! To coś, na co się godzę!

W 2014 roku, niemal dokładnie w dniu, gdy Neymar skończył 22 lata, ukazały się w Polsce dwie książki na jego temat. Wkrótce na półki w księgarniach trafiła również trzecia, a Brazylijczyk jeszcze przez kilka lat trzymał topową formę, by po transferze do PSG sukcesywnie pikować w dół.

W środę ukaże się w Polsce książka o Laminie Yamalu, który w dniu premiery będzie miał... niespełna 18 lat (pełnoletni stanie się dopiero w lipcu).

Oczywiście w obu przypadkach informacja o premierze wywołała lawinę negatywnych komentarzy, ale - jak widać - czasy się zmieniają, a podejście wydawców (determinowane zainteresowaniem czytelników) pozostaje bez zmian.

Jest popyt, jest podaż

Cóż, skoro fani chcą czytać o wschodzących gwiazdach futbolu, to trudno oczekiwać, żeby wydawcy pozostali głusi na ich wołanie. 

poniedziałek, 7 października 2013

Pokonując bariery

Przed lekturą pozycji „Biec albo umrzeć” o skyrunningu nie wiedziałem właściwie nic. Po przeczytaniu książki Kiliana Jorneta jestem bogatszy nie tylko w wiedzę dotyczącą tego ekstremalnego sportu, ale przede wszystkim wiele dowiedziałem się o granicach ludzkiego organizmu. Granicach, które dla autora - hiszpańskiego biegacza - właściwie nie istnieją.

Wbiec na Kilimandżaro, a następnie zbiec z tego masywu w czasie nieco ponad 7 godzin? Żaden problem. Zwyciężyć trzykrotnie w Skyrunner World Series, cyklu jednych z najtrudniejszych wyścigów na świecie? Proszę bardzo. Lista sukcesów Killiana Jorneta jest bardzo długa. Hiszpański sportowiec, specjalizujący się w biegach długodystansowych, kolarstwie górskim, skalpiniźmie i dwuboju (kolarstwo górskie i bieg po górach), nie należy jednak do ludzi z pierwszych stron gazet. Przede wszystkim dlatego, że, pomimo wielu osiągnięć, uprawiane przez niego dyscypliny nie są najpopularniejszymi sportami. Szczególnie w Polsce niewiele osób słyszało o skyrunningu, a większość z nich, dowiadując się o konkurencji polegającej na bieganiu po górach położonych nawet powyżej 2 tys. metrów n.p.m. i nachyleniu momentami większym niż 30%, popukałaby się pewnie w czoło. Tym bardziej warto sięgnąć po książkę kogoś, kto z powodzeniem startuje w tej dyscyplinie, ba, kilkukrotnie okazywał się w niej najlepszy na świecie.