Nigdy bym nie pomyślał jako młody fan skoków narciarskich kibicujący Adamowi Małyszowi, że poznam osobiście jednego z jego największych rywali. A zarazem sportowca, który jawił się jako skupiony, małomówny i pewny swego. Po raz kolejny okazało się, że pozory mylą.
Janne okazał się miłym facetem, który przez cały wczorajszy dzień cierpliwie odpowiadał na pytania dziennikarzy. A miał co robić, bo zadbałem, by podczas wizyty w Warszawie się nie nudził.
Dzień Dobry TVN, Weszło, Super Express, WP/Sportowe Fakty, Przegląd Sportowy/Onet, Sport.pl, TVP Sport i Kanał Sportowy. Łatwiej byłoby wymienić duże redakcje, z którymi Janne wczoraj nie porozmawiał.
Do tego ponad 100 osób na spotkaniu autorskim i podczas podpisywania autobiografii na Targach Książki i Mediów VIVELO.
Janne, jak na sportowca przystało, dzielnie zniósł trudy tego dnia, do końca zachowując pozytywne nastawienie.
