niedziela, 19 maja 2024

Janne Ahonen jest bardzo rozmowny. I często się uśmiecha!

Nigdy bym nie pomyślał jako młody fan skoków narciarskich kibicujący Adamowi Małyszowi, że poznam osobiście jednego z jego największych rywali. A zarazem sportowca, który jawił się jako skupiony, małomówny i pewny swego. Po raz kolejny okazało się, że pozory mylą.

Janne okazał się miłym facetem, który przez cały wczorajszy dzień cierpliwie odpowiadał na pytania dziennikarzy. A miał co robić, bo zadbałem, by podczas wizyty w Warszawie się nie nudził.

Dzień Dobry TVN, Weszło, Super Express, WP/Sportowe Fakty, Przegląd Sportowy/Onet, Sport.pl, TVP Sport i Kanał Sportowy. Łatwiej byłoby wymienić duże redakcje, z którymi Janne wczoraj nie porozmawiał.

Do tego ponad 100 osób na spotkaniu autorskim i podczas podpisywania autobiografii na Targach Książki i Mediów VIVELO.

Janne, jak na sportowca przystało, dzielnie zniósł trudy tego dnia, do końca zachowując pozytywne nastawienie.

TOP3 pytań? 240 metrów w Planicy na kacu, rywalizacja z Adamem Małyszem oraz list z pogróżkami od fana z Polski. Ale też mnóstwo innych wątków, które będziecie mogli poznać w wywiadach, które lada dzień będą ukazywać się w mediach. 

Przyjemnie słuchało się opowieści o skokach, pasji, życiu i przyszłości. Tych oficjalnych, podczas wywiadów, jak i nieoficjalnych, podczas lunchu czy w drodze na kolejną rozmowę.

PS.

Nie każdy poznawał Janne, bo zapuścił brodę i w telewizji pokazywał się jednak zazwyczaj w kasku i goglach, ale gdy tylko ktoś słyszał nazwisko Ahonen, od razu wiedział, o kogo chodzi. Nawet panowie kelnerzy w restauracji, w której jedliśmy lunch, poprosili o zdjęcie. To pokazuje, jak ogromnym społecznym fenomenem była małyszomania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz