środa, 29 października 2025

"Wita państwa Dariusz Szpakowski" zaprezentowany!

Wychowałem się na komentarzu Dariusza Szpakowskiego. Nigdy bym nie przypuszczał, że kiedyś przyjdzie mi nie tylko poznać legendę mikrofonu, ale też tak blisko z nim współpracować. I będę odpowiadać za przygotowanie eventu premierowego jego autobiografii.

Wczorajsza premiera książki "Wita państwa Dariusz Szpakowski" na PGE Narodowy była ze wszech miar rekordowa: największa liczba zaproszonych gości, najwięcej - ponad 250 - uczestników, zdecydowanie najbardziej złożona organizacja i przygotowania, które pochłonęły tygodnie pracy.

Cieszę się, że w opinii wielu gości była to najlepsza premiera książki, w której uczestniczyli (a brali udział w wielu podobnych wydarzeniach). Przyjmuję to jako wielki komplement, podobnie jak propozycję, by z Dariuszem Szpakowskim przejść na "Ty". Nigdy bym nie przypuszczał, że dostąpię takiego zaszczytu!

Premiera, którą zapamiętam na lata

środa, 22 października 2025

"Lewandowski. Prawdziwy". To będzie najgłośniejsza sportowa premiera ostatnich lat!

Kiedy ukazywały się opasłe i dogłębne biografie Cristiano Ronaldo i Leo Messiego autorstwa Guillema Balague, marzyło nam się, żeby ten autor opisał w ten sam sposób historię Roberta Lewandowskiego.

Okazało się, że jest ktoś, kto potrafi to zrobić nie tylko tak samo dobrze, ale nawet lepiej. Tym kimś jest Sebastian Staszewski, który przez niemal rok pracował nad książką "Lewandowski. Prawdziwy". Efekty jego pracy na blisko 700 stronach poznacie już na początku listopada.

Biografia, która ma wszystko

W tej książce jest wszystko, co powinna zawierać dobra biografia: prześwietlone korzenie Roberta Lewandowskiego, świetny research, bohaterowie, do których nikt wcześniej nie dotarł, a którzy rzucają nowe światło na życie i karierę kapitana reprezentacji Polski, postaci z pierwszych stron gazet, jak Laporta, Gavi czy Thomas Muller, a także wypowiedzi osób, które wolały pozostać anonimowe.

środa, 8 października 2025

Dariusz Szpakowski wyda autobiografię! Wspomnienia, na które czekała cała piłkarska Polska

Pamiętam, że gdy zacząłem pracę w Wydawnictwo SQN - a było to ponad 11 lat temu - jednym z pierwszych spotkań, w których brałem udział, było spotkanie w redakcji TVP Sport z Dariuszem Szpakowskim.

Jerzy Chromik snuł wtedy plany stworzenia trylogii biografii "trzech panów S": Strejlaua, Szaranowicza i właśnie Szpakowskiego. Wydawało się wtedy, że ten plan jest bliski realizacji, ale rzeczywistość okazała się zgoła inna.

11 lat oczekiwania

Na autobiografię Pana Dariusza czekałem więc długie 11 lat. Po drodze zmieniali się współautorzy, koncepcje, chodziły nawet słuchy, że książka miałaby się ukazać w innym wydawnictwie. Zmieniała się też moja rola w firmie i mogę się tylko cieszyć, że książka "Wita państwa Dariusz Szpakowski" ukaże się w momencie, gdy wróciłem do promocji książek sportowych i mogę pracować przy tym projekcie.

sobota, 4 października 2025

Nicki Pedersen. Żużlowiec, który zyskuje przy bliższym poznaniu

To ciekawe, jak spory rozdźwięk bywa pomiędzy wizerunkiem sportowców w mediach a tym, jacy są naprawdę. Nicki Pedersen to kolejny przykład na to, że wizerunek w oczach kibiców nie zawsze jest zgodny ze stanem faktycznym.

Kto choć trochę interesuje się żużlem, z pewnością ma wyrobione zdanie na temat Nickiego Pedersena. Można go lubić lub nienawidzić, ale rzadko jest coś pośrodku. Duńczyk budzi emocje: bywa porywczy, bezkompromisowy, nie dba o to, jak zostanie odebrane to, co mówi czy robi.

Mając okazję poznać go osobiście podczas jego dwudniowej wizyty w Warszawie, muszę przyznać, że w żadnym stopniu nie jest jednak zarozumiały. To naprawdę miły gość, który po prostu jest do bólu szczery: zarówno jeśli chodzi o innych, jak i siebie.

Oczywiście taką postawą często zraża ludzi do siebie, ale - jak twierdzi - w speedwayu nie szuka przyjaciół. Warto docenić takie podejście, bo sportowców, dla których liczy się przede wszystkim szczerość, jest coraz mniej. To właśnie tacy bohaterowie tworzą zazwyczaj najlepsze historie, a autobiografia Nickiego Pedersena "Życie na pełnym gazie" jest tego dobrym przykładem.