poniedziałek, 26 sierpnia 2019

Otylia. Moja historia. Książka mistrzyni pływania już jesienią!

– Przez 35 lat swojego życia miałam fantastyczne wzloty, ale też trudne upadki. Autobiografia jest dla mnie zamknięciem pewnego etapu – tak decyzję o spisaniu wspomnień tłumaczy Otylia Jędrzejczak. Szczera książka mistrzyni olimpijskiej ukaże się 27 listopada nakładem Wydawnictwa SQN.  Znajdą się w niej niezwykle osobiste wątki dotyczące sportowej kariery, rodziny, relacji z mężczyznami czy tragicznej śmierci brata.
– O napisaniu książki myślałam ponad dziesięć lat, ale długo uciekałam od tego tematu, choć wiedziałam, że przyjdzie moment, gdy to się stanie. Sama bardzo wiele pisałam w trakcie mojego życia, przelewając na papier emocje, chwile szczęścia i łzy płynące mi z oczu – mówi Otylia. – Kiedyś powiedziałam, że napiszę ją, gdy będę w ciąży, ale nie określiłam, w której. To czas wyjątkowy, to rozpoczęcie nowego etapu w moim życiu, bo posiadanie własnej rodzinny dało mi poczucie bezpieczeństwa i jeszcze większą motywację do życia. To dlatego zdecydowałam się zamknąć te ponad 35 lat na kilkuset stronach. Moje życie to istny rollercoster, to ciężkie treningi i wyrzeczenia, by być najlepszą na świecie. Łzy szczęścia gdy wygrywałam, szukanie motywacji gdy byłam na szczycie, miłość kibiców i hejt, gdy spadałam w dół.  Ta książka to także powrót do ciężkich chwil, które jeszcze bardziej ukształtowały mój charakter – tłumaczy sportsmenka. Katorżnicze treningi, całkowite podporządkowanie się sportowemu reżimowi to tylko niektóre z cieni kariery Otylii, skryte głęboko za uśmiechem i łzami radości po kolejnych zwycięskich zawodach. Ale nie tylko o tym pisze sportsmenka w książce zatytułowanej „Otylia. Moja historia”.
Mistrzyni całkowicie otwiera się przed czytelnikami, szczerze opowiadając o dzieciństwie spędzonym w Rudzie Śląskiej, rodzinie, relacjach z mężczyznami, internetowym hejcie i wypadku z 2005 roku, który przemienił jej życie w koszmar. – Chciałabym dać ludziom motywację do życia i do zmian, do podnoszenia się po trudnych życiowych sytuacjach, do radzenia sobie z hejtem i nienawiścią. Sama wiele przeszłam, a jednak udało mi się znaleźć w sobie siłę, by iść dalej – mówi Jędrzejczak. – Życie jest krótkie, więc musimy szukać sposobów, jak pokonywać trudny czas – dodaje. Oprócz wspomnień Otylii, autobiografia zawierać będzie listy i wiersze, fragmenty prowadzonych pamiętników. – Będzie to bardzo szczera opowieść i mam nadzieję, że czytając tę książkę, ludzie odnajdą w niej cząstkę siebie – dodaje na zakończenie Otylia.
Współautorami książki są dziennikarze Paweł Hochstim i Paweł Skraba, współtwórcy wspomnień Pawła Fajdka „Petarda. Historie z młotem w tle”, które ukazały się w ubiegłym roku.

Fot. Iza Grzybowska/materiały wydawnictwa
O książce:
Katorżniczy trening i zdobycie sportowych szczytów. Łzy radości na igrzyskach w Atenach i tragiczna śmierć brata. Życie Otylii Jędrzejczak to prawdziwy rollercoaster i gotowy scenariusz na film. Najlepsza zawodniczka w historii polskiego pływania po kilka latach od zakończenia kariery zawodowej postanowiła podzielić się swoją historią w szczerej autobiografii.
Otylia. Moja historia to intymna i przejmująca opowieść o życiu wielkiej sportsmenki, którą los wyniósł na piedestał, by strącić w przepaść. Słynna pływaczka otwiera się przed czytelnikami, by na własnym przykładzie pokazać, jak ulotne potrafią być chwile szczęścia. W kobiecie, która wydaje się twarda jak stal, widzimy osobę wrażliwą i dojrzałą, która zdołała się podnieść po najtragiczniejszym z ciosów. „Chcę, by czytając tę książkę, ludzie odnaleźli w niej cząstkę siebie. I zrozumieli, że z każdej sytuacji jest jakieś wyjście”, mówi mistrzyni.
Swoją historię Otylia Jędrzejczak wzbogaca fragmentami skrupulatnie prowadzonych pamiętników, listami do brata oraz własnymi próbkami poetyckimi. Czytelnicy dowiedzą się, jak wielka potrafi być cena sportowych sukcesów, a także jak poradzić sobie z internetowym hejtem, który jest obecny w życiu Otylii od wielu lat. Prowadzona w pierwszej osobie, niezwykle szczera opowieść o życiu najbardziej utytułowanej – obok Ireny Szewińskiej, Justyny Kowalczyk i Anity Włodarczyk – kobiety w historii polskiego sportu dowodzi, że pływając od ściany do ściany i wylewając hektolitry łez, można marzyć. A właściwie nie „można”, ale „trzeba”. Żeby wytrzymać nadludzki wysiłek. Nie tylko fizyczny.

Fot. Iza Grzybowska/materiały wydawnictwa
Otylia Jędrzejczak - najbardziej utytułowana polska pływaczka, sportowiec dekady polskiego sportu. Mistrzyni olimpijska i dwukrotna srebrna medalistka igrzysk olimpijskich, wywalczyła 25 medali mistrzostw świata i Europy. Trzykrotnie biła rekord świata i trzykrotnie była wybierana najlepszym sportowcem Polski. Karierę sportową zakończyła oficjalnie w styczniu 2014 r. Ukończyła studia na dwóch kierunkach na Akademii Wychowania Fizycznego i Akademii Leona Koźmińskiego. Jest też absolwentką Międzynarodowego Uniwersytetu Olimpijskiego w Soczi. Od lat działa na rzecz promocji zdrowego trybu życia i rozwoju sportu. Za działalność charytatywną otrzymała Order Uśmiechu, a także relikwie Jana Pawła II. W 2004 r. została odznaczona Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Pełni funkcję prezesa Polskiego Stowarzyszenia Sportu Kobiet, jest także założycielką Fundacji Otylii Jędrzejczak, prowadzącej szereg akcji oraz projektów mających na celu propagowanie sportu wśród dzieci i młodzieży.
Paweł Hochstim – dziennikarz z długoletnim doświadczeniem, korespondent wojenny PAP w Iraku, większą część jego życia zajmuje sport. Współautor biografii Igora Sypniewskiego i książki Pawła Fajdka „Petarda. Historie z młotem w tle” (Wydawnictwo SQN, 2018). Relacjonował m.in. igrzyska olimpijskie w Londynie i Rio de Janeiro oraz większość najważniejszych turniejów siatkarskich na świecie w ostatniej dekadzie.
Paweł Skraba – dziennikarz i fotoreporter specjalizujący się w tematach sportowych. Obsługuje najważniejsze imprezy sportowe na świecie. Zawodowo związany m.in. z „Super Expressem”, jednak większą część roku spędza poza granicami kraju, by uwieczniać na zdjęciach sukcesy polskich sportowców. Współautor książki Pawła Fajdka „Petarda. Historie z młotem w tle” (Wydawnictwo SQN, 2018).

Źródło: informacja prasowa

4 komentarze:

  1. Już wiem co będzie zajmować mi czas w długie jesienne wieczory. Bardzo cieszę się, że pani Otylia zdecydowała się opisać swoją historię. Zawsze bardzo jej kibicowałam i jestem z niej dumna do dziś !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno jej osiągnięcia budzą podziw i uznanie! :)

      Usuń
  2. Hmm psychika poszła... wraz z wypadkiem... może jeszcze kiedyś powróci, kto wie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba już za późno na wznowienie kariery sportowej, ale dobrze, że Otylia przekazuje swoje doświadczenie kolejnym pokoleniom pływaków.

      Usuń