Tytułowe pytanie zadawało sobie i pewnie zadaje do dziś (na przykład po ostatnich doniesieniach o zachowaniu AI podczas odwiedzin dzieci chorych na nowotwór) wielu fanów NBA. Autobiografia "Niezrozumiany" przynosi odpowiedź na to pytanie, przynajmniej częściowo.
Allen Iverson to postać, która zawsze wzbudzała emocje. Krnąbrny, stawiający na swoim koleś z trudnego środowiska, który doszedł praktycznie na sam szczyt NBA, ale nigdy nie porzucił dawnego siebie: kolegów, zasad, stylu życia.
"Życie to nie gra" nie ujawniła wszystkiego
Wydana przed kilkoma laty książka Kenta Babba "Iverson. Życie to nie gra" nie wystawiała mu najlepszego świadectwa. Używki sprawiały, że często zachowywał się poniżej jakiejkolwiek krytyki. Jako zawodnika uwielbiały go miliony dzieciaków i mógł być wzorem nieustępliwości oraz chęci wygrywania. Jako człowiek nie powinien być stawiany za przykład.
