Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kylian mbappe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kylian mbappe. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 lutego 2024

Czy biografie aktywnych sportowców są bez sensu?

To pytanie powraca jak bumerang przy okazji każdej zapowiedzi książki o czynnym sportowcu. Zwolennicy tej teorii twierdzą, że biografie piłkarzy, koszykarzy czy kierowców Formuły 1 powinno się pisać dopiero wtedy, gdy ci zakończa karierę. Wcześniej to hurr durr - nie ma sensu, taka książka jest niekompletna, słaba, nie wnosi nic nowego, to skok na kasę i ogólnie omijać szerokim łukiem.

Jeśli jeszcze dany sportowiec, którego życie ktoś opisał, jest dość młody, to już w ogóle nie ma o czym mówić. Niektórzy w swoim radykalizmie posuwają się nawet do stanowiska, że książka o 26-latku nie może być nazywana biografią. To świętokradztwo! Tak jakby była jakaś magiczna granica, która pozwala zakwalifikować taką pozycję do szacownego grona biografii.

Zdradzę Wam tajemnicę - nikt tego nie sprawdza!  Nie istnieje żadna komisja ds. biografii, który otwiera posiedzenie i debatuje:

- Dziś mamy książkę o 37-letnim Messim. Kto za uznaniem jej za biografię? Dziękuję. Kto jest przeciw? Dziękuję. Kto się wstrzymał? Dziękuję. Po podliczeniu głosów stwierdzam, że komisja wniosek o klasyfikację jako biografia zatwierdziła.

- Książka o 25-letnim Mbappe? No niee, bądźmy poważni, nie będziemy nawet otwierać głosowania. 

Biografia nie równa się pełny życiorys