"Mundial. Historia" ma trzech autorów. To dziennikarze krakowskiego "Tempa" - Jerzy Cierpiatka i Marek Latasiewicz - oraz Mirosław Nowak, który pisał dla katowickiego "Sportu" i tygodnika "Przegląd". Nazwisko tego ostatniego w najnowszym wydaniu zaznaczone jest czarną ramką - zmarł w październiku 2023 roku.
Trzy lata wcześniej odszedł Andrzej Gowarzewski, twórca Encyklopedii Piłkarskiej Fuji, na którego wydanej w 1990 roku "Encyklopedii piłkarskich mistrzostw świata" wychowały się pokolenia kibiców. Kiedy w końcu doczekaliśmy się - nie bójmy sie tego powiedzieć - unikatowego w skali światowej opracowania Leszka Jarosza, dziennikarz zmarł niecały rok po wydaniu drugiego tomu.
Ich losy podzielili wspomniany wcześniej Nowak oraz Krzysztof Mrówka, inny dziennikarz z Krakowa, który pomagał przy powstawaniu publikacji "Mundial. Historia". Tym bardziej należy docenić pracę tych autorów, bo pozycja Wydawnictwa Arena pozostaje jedyną, która ma szansę na kontynuację w kolejnych latach.
Czy warto przeczytać "Mundial. Historia"?
A warto, żeby "Mundial. Historia" doczekał się aktualizacji po mistrzostwach świata 2026, bo to naprawdę dobra merytorycznie i ładnie złożona lektura. Pośród wielu wątpliwej jakości piłkarskich pozycji, które zazwyczaj zalewają księgarnie w okresie przed mundialem, ta zdecydowanie się wyróżnia.
Autorzy nie skupiają się mocno na statystykach i liczbach, ale przede wszystkim opowiadają mundialowe historie, a to przecież coś, co kibice lubią najbardziej. Nie brakuje tu ciekawostek, skanów pamiątek czy symboli poszczególnych edycji, a całość podana jest w niezwykle strawny i atrakcyjny dla oka sposób.
Warto przypomnieć sobie najważniejsze wydarzenia związane z mistrzostwami świata i po raz kolejny poznać ich bohaterów. Tak samo jak trzeba docenić pracę piłkarskich dokumentalistów w naszym kraju, którzy odchodzą zdecydowanie za szybko. W dobie sztucznej inteligencji i masy informacji dostępnych jednym kliknięciem, takie pozycje są na wagę złota. Mundialowego złota.
Tym bardziej, że na horyzoncie trudno wypatrywać godnych następców...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz