Z książkami jest jak z tym powiedzeniem: "Najważniejsze jest pierwsze pier*olnięcie". Do autora "Cyrku na trzy pierścienie" musiała chyba dotrzeć ta słynna dewiza polskiej myśli kibolskiej, bo jest tu jak u Hitchcocka - zaczyna się od trzęsienia ziemi, a później napięcie stopniowo wzrasta.
Prolog to genialna, filmowa scena z mnóstwem dialogów, której akcja dzieje się w klubowym autokarze. Kobe Bryant próbuje wymusić na Samakim Walkerze zapłatę 100 dolarów za zwycięstwo w konkursie rzutów z połowy boiska. Drużyna miała zwyczaj, że po treningu zawodnicy organizowali sobie takie właśnie zawody, a ten, komu udało się trafić, zgarniał po 100 dolarów od pozostałych.
Zapłacili wszyscy, ale dla Samakiego Walkera upór, z którym Kobe domagał się pieniędzy od niego, był śmieszny. To doprowadza do bójki, podczas której Shaq wypowiada do oponenta Bryanta następujące słowa:
"– Musisz mu spuścić wpier*ol! – mówi głębokim barytonem. –Spuścić. Wpier*ol".
