Podczas spotkania dotyczącego promocji nowej książki "Wójt. Jak goliłem frajerów. O piłce, pieniądzach i kobietach" pojawiały się przeróżne pomysły, jak zaskoczyć media i czytelników. Tym bardziej, że mieliśmy do czynienia z dość, ekhm, osobliwą materią.
Opowieści z mchu i paproci
W zasadzie pierwsza książka wyczerpała temat najciekawszych wątków z życia i kariery Janusza Wójcika, więc w nowej trener snuł opowieści o przeróżnych przygodach (złośliwi dodaliby, że z mchu i paproci), których doświadczył w różnych częściach świata.
A to opowiadał, jak polował na tygrysa w Islamabadzie, a to serwował opowieść o tym, jak upijał byłego esesmana ukrywającego się w Ameryce Południowej lub relacjonował pełną grozy historię o tym, jak ktoś chciał go z zepchnąć z peronu pod nadjeżdżający pociąg.
