wtorek, 26 lutego 2019

„Szmata”, czyli jak Tomasz Łapiński został pisarzem

Nastały czasy, kiedy coraz więcej piłkarzy chwyta za pióro. Książka sportowca nie jest niczym szokującym, nawet jeśli czytelnik ma świadomość, że rola głównego bohatera ograniczała się wyłącznie do opowiedzenia swojej historii, którą spisał za niego ghostwriter (najczęściej dziennikarz). W tym wszystkim Tomasz Łapiński z powieścią „Szmata” jawi się jako chluby wyjątek od reguły. Nie dość, że stworzył coś od początku do końca sam, to jeszcze zrobił to w taki sposób, że da się to czytać. Ba, zaryzykuję nawet stwierdzenie, że eks-zawodnik zawstydził niejednego pisarza. A to już duży wyczyn!

Po „Szmacie” spodziewałem się kolejnego piłkarskiego kryminału. Choć nie jest to najpopularniejszy gatunek literatury sportowej, w ostatnich latach ukazało się sporo książek tego typu, żeby wymienić tylko „Sam na sam ze śmiercią” Nikodema Pałasza, „Okrągły przekręt” Maurycego Nowakowskiego czy najbardziej znaną w tym gronie pozycję „Gracz” Przemysława Rudzkiego. Dzieło Tomasza Łapińskiego jest jednak inne i to pierwsze pozytywne zaskoczenie. Autor nie poszedł utartym szlakiem, tylko obrał własną drogę, tworząc historię zupełnie odmienną od schematu: zabójstwo – śledztwo – rozwiązanie zagadki. W „Szmacie” brak trupów i postaci policjanta/detektywa, będącej głównym bohaterem akcji. Jest za to ciekawie zbudowany świat, dobrze poprowadzona fabuła, idealnie oddany klimat piłkarskiej szatni i brudnej rzeczywistości polskiego futbolu przełomu wieków (akcja dzieje się w 2002 roku). Książka rozkręca się ze strony na stronę, im dalej w głąb, tym staje się ciekawsza, a niebanalny finał jest znakomitą puentą całego dzieło. To wszystko wystawia „Szmacie” bardzo pozytywną recenzję.

Nie daj się zeszmacić
Głównym bohaterem „Szmaty” jest obrońca Roman Dzwonecki, nieco wiekowy już kapitan stołecznego klubu Centrum, który powoli zmierza do zakończenia kariery. Wyróżnia się na tle pozostałych bohaterów rozwagą, uczciwością i twardym stąpaniem po ziemi, można powiedzieć, że nie pasuje do towarzystwa, które poznajemy na początkowych kartkach książki. W pierwszej części Łapiński opisuje bowiem świat piłki nożnej od środka: zaznajamia czytelnika z typowymi piłkarzami, którzy grają w klubie z głównym bohaterem. Mamy więc zawodnika, który lubi zaglądać do kieliszka i przychodzi na treningi na bani, jest nałogowy hazardzista, babiarz myślący tylko o seksie, facet, który ciągle przeklina, zastraszający wszystkich bramkarz, wrzeszczący trener i kilka innych typów osobowości. Przez prezentację drużyny Centrum Łapiński stara się pokazać czytelnikowi przeciętną piłkarską szatnię, stara się przekazać, jak ona wygląda od środka, jak funkcjonuje i z jakimi problemami się boryka (opóźnienia w wypłatach, niesłowny prezes, niedorzeczni kibice). To z pewnością ciekawe wprowadzenie do lektury dla osób, które nie interesują się futbolem, ale dla prawdziwych fanów, którzy mają za sobą kilka mocnych piłkarskich autobiografii, nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Pierwsza część powieści długo nie zapowiadała tak dobrej pozycji, jaką okazała się „Szmata”, ale kiedy nagle główny bohater staje przed pokusą łatwego zarobienia dużych pieniędzy, akcja zdecydowanie przyspiesza, a książka wciąga z każdą kolejną stroną.

środa, 13 lutego 2019

Lutowe premiery (cz. 2)

Dawno nie było tak udanego początku roku dla fanów sportu. W lutym nastąpił prawdziwy wysyp ciekawych książkowych propozycji nie tylko dla kibiców piłkarskich, ale też osób interesujących się motoryzacją. W drugiej części miesiąca będzie nie mniej obficie niż w pierwszej, dlatego warto przyjrzeć się pozycjom, które właśnie wtedy trafią na księgarskie półki.

Na początek jednak o książce, o której istnieniu dowiedziałem się całkiem niedawno. „Wielka księga piłkarska. 70 lat dumnej historii” to tytuł monumentalnego dzieła stworzonego przez kibiców Śląska Wrocław. Jak łatwo się domyślić, poświęcone zostało ono piłkarskiej sekcji klubu ze stolicy województwa dolnośląskiego, choć dziwi trochę fakt, że pozycja ukazała się dopiero 8 lutego tego roku. Śląsk 70. rocznicę obchodził bowiem… w 2017 roku i na tej dacie (a w zasadzie końcu sezonu 2017/18) kończy się publikacja. Abstrahując jednak od tego rocznicowego zamieszania, należy podkreślić, że przynajmniej jeśli idzie o wydanie, twórcy albumu absolutnie nie mają się czego wstydzić! 700 stron, najwyższej jakości papier, twarda oprawa, duży format – księga prezentuje się naprawdę imponująco. Na stronie Stowarzyszenia Kibiców Śląska Wrocław, które odpowiada za wydanie tej publikacji, można znaleźć takie zdania na temat jej zawartości: „Poza opisem dziejów Śląska w Wielkiej Księdze znajdziemy historię herbu naszego klubu. Patrząc na zdjęcia i wizualizacje dopiero mamy świadomość, jak często zmieniał się herb Śląska. W książce znajdziemy również dział statystyk dotyczących całego okresu 70-lecia klubu. W jednym miejscu otrzymamy informacje o zawodnikach Śląska, którzy rozegrali najwięcej spotkań  dla klubu czy strzelali dla niego najwięcej bramek. Dodatkowo w księdze znajduje się dział dotyczący wszystkich wydarzeń związanych z obchodami 70-lecia Śląska, zarówno tych klubowych jak i kibicowskich”. Oczywiście imponujące wydanie zazwyczaj wiąże się z wyższą ceną i nie inaczej jest w przypadku „Wielkiej księgi piłkarskiej”. Trzeba zapłacić za nią bowiem 150 zł i na razie w Internecie nie ma tańszych ofert. Jedynie w Księgarni Kibica Sendsport dzięki kodowi rabatowemu ‘ksiazkisportowe’ możecie liczyć na 10% rabatu, co daje już całkiem solidną zniżkę i końcową cenę 135 zł. Warto zastanowić się na zakupem, bo dla osób zbierających klubowe monografie piłkarskie, to na pewno kolejna perełka do kolekcji.

środa, 6 lutego 2019

Lutowe premiery (cz. 1)

To chyba pierwszy od wielu, wielu lat miesiąc, w którym inna dyscyplina niż piłka nożna zdominuje rynek książek sportowych. W lutym powody do zadowolenia będą mieli przede wszystkim fani Formuły 1, bo do sprzedaży w najbliższych dniach trafią aż cztery nowe pozycje o królowej motorsportu! Większość z nich trafi na półki w księgarniach pod koniec miesiąca, więc szerzej przedstawię je wkrótce. Dziś o czterech publikacjach, które ukażą się w tym miesiącu jako pierwsze.

Najciekawsza z nich to na pewno nowa książka Ulego Hessego „Borussia Dortmund. Siła Żółtej Ściany”. Niemal dokładnie przed rokiem ukazała się w Polsce druga po pozycji „Tor!” publikacja niemieckiego dziennikarza. „Bayern. Globalny superklub” zebrała bardzo dobre recenzje, więc nic dziwnego, że Wydawnictwo SQN postanowiło pójść za ciosem, kontynuując swoją serię o europejskich klubach piłkarskich. Przypomnijmy, krakowska firma wydała dotychczas całościowe książki o FC Barcelonie, Realu Madryt, Juventusie, Manchesterze United i właśnie Bawarczykach. Teraz przyszedł czas na BVB, czyli drużynę, która w sercach Polaków ma miejsce szczególne. W końcu to ten klub dostarczał nam w ostatnich latach mnóstwa emocji za sprawą grających tam rodaków: Ebiego Smolarka, Kuby Błaszczykowskiego, Łukasza Piszczka i Roberta Lewandowskiego. Nie tylko to świadczy jednak o jego wyjątkowości nad Wisłą. Borussia jest takim klubem, który niemal każdy lubi – głównie ze względu na widowiskowy styl gry. Także o tym traktować będzie książka niemieckiego dziennikarza, którą ten, co ciekawe, przygotował na brytyjski rynek. Na potrzeby polskiego wydania autor uzupełnił swoje dzieło o biało-czerwone wątki, ale w znacznej części opisuje po prostu historię klubu: „Fani z całego świata co dwa tygodnie spotykają się w Dortmundzie, zapominając o lokalnych klubach, by doświadczyć atmosfery Signal Iduna Park, kibicując bezpośrednio z Żółtej Ściany. Jak to możliwe, że klub, który nie wygrał żadnego europejskiego trofeum od ponad dwudziestu lat, tak całkowicie pochłania ludzkie umysły?”. Ten fenomen Hesse stara się wyjaśnić na 356 stronach, za nabycie których trzeba zapłacić 44,99 zł. Taka cena widnieje na okładce publikacji, bo w księgarni LaBotiga.pl zapłacicie za nią 37 zł. W tej kwocie otrzymacie egzemplarz z imionami, nazwiskami oraz miejscowościami zamieszkania ponad 1200 fanów BVB z całej Polski, którzy w styczniu dokonywali zapisów na okładkę Tym razem SQN postanowił wprowadzić pewną innowację, bo oprócz nazwisk, do książki trafiły też zdjęcia fanów. Zamawiając tę pozycję w oficjalnym sklepie wydawcy, macie możliwość wygrania gadżetów związanych z klubem na tej stronie. O tym, że warto zaopatrzyć się w swój egzemplarz, przekonuje m.in. dziennikarz Eleven Sports Tomasz Urban, pisząc: „Wciąga i uzależnia, ale nie mogło być inaczej, skoro tak znakomity autor pisze o tak fantastycznym klubie”. Czy może być lepsza rekomendacja? Premiera „Borussii Dortmund” już 20 lutego.

poniedziałek, 28 stycznia 2019

"Czapkins". Jaki naprawdę był Tomasz Mackiewicz?

Nie jest łatwo stworzyć biografię człowieka o tak złożonej osobowości. Uczynić to kilka miesięcy po jego tragicznej śmierci – jeszcze trudniej. Dominik Szczepański podjął się tego wyzwania i stworzył znakomitą i wielowątkową książkę o Tomaszu Mackiewiczu. „Czapkins” to jedna z najlepszych himalajskich pozycji ostatnich miesięcy, ale powinna zainteresować także tych, którzy gustują w życiorysach ludzi nietuzinkowych.

Niewiele ryzykuję, stawiając tezę, że nie będzie już lepszej książki o Tomaszu Mackiewiczu. Dlaczego? Dlatego że autor nie tylko doskonale orientuje się w himalajskiej tematyce i, mówiąc kolokwialnie, „czuje klimat” (dowodem tego kapitalna autobiografia Adama Bieleckiego „Spod zamarzniętych powiek”, której był współautorem), ale także poznał głównego bohatera blisko pięć lat przed jego ostatnią wyprawą. To ogromna zaleta, bo Dominik Szczepański wielokrotnie rozmawiał z Mackiewiczem, poznał jego charakter, co znacznie ułatwiło mu przybliżenie jego postaci czytelnikom. W dodatku najnowsza publikacja Wydawnictwa Agora to pozycja napisana we współpracy z drugą żoną „Czapkinsa”, Anną Solską-Mackewicz. Jej wkład w książkę jest nieoceniony – na jej potrzeby udostępniła prywatną (miejscami bardzo intymną) korespondencję z mężem, zapis rozmowy na WhatsAppie z ludźmi organizującymi akcję ratunkową na Nanga Parbat, który pozwolił wiernie odwzorować jej szczegóły, a nawet pierwsze 836 słów wspomnień, które Mackiewicz miał wkrótce spisać. Oprócz tych unikatowych materiałów w biografii znalazły się wypowiedzi rodziny Tomka, towarzyszy jego wypraw, ludzi, z którymi pracował w Irlandii, współpacjentów Monaru, a nawet mieszkańców pakistańskiej doliny Diamir, gdzie wszyscy uwielbiali prostego himalaistę z Polski. Szczepański wykonał tytaniczną pracę, w poszukiwaniu źródeł udając się nawet w Himalaje, ale dzięki temu jego książka jest żywą, reporterską opowieścią o życiu i marzeniu nietuzinkowej postaci. Marzeniu, które z czasem przerodziło się w obsesję.

Wzloty i upadki
Tomasz Mackiewicz urodził się w Działoszynie pod Częstochową. Rodzice byli mocno zajęci pracą, więc jego i siostrę Agnieszkę wychowywali w zasadzie dziadkowie. Rodzeństwo niemal cały wolny czas spędzało na świeżym powietrzu. To wtedy Tomek „złapał” kontakt z naturą. Już do końca swoich dni zawsze będzie preferował życie na wsi, blisko przyrody. Kiedy w latach 80. jego rodzice przenieśli się do Częstochowy, życie młodego chłopaka zostało wywrócone do góry nogami. Nie potrafił się dostosować do warunków panujących w mieście, ludzi, którzy tam mieszkali. Tak popadł w złe towarzystwo, kłopoty, które zakończyły się pobytem w Monarze. Gdyby nie to, świat być może w ogóle nie usłyszałbym o Mackiewiczu. Gdy był już mocno uzależniony, upadł na samo dno, uratowała go jego siostra. To właśnie ona wraz z ojcem Witoldem opowiadają o pierwszych latach życia Tomka. Szczepański wykazuje się tutaj znakomitym wyczuciem, wybierając z ich wypowiedzi wiele znakomitych anegdot i kreśląc obraz Polski lat 80. i 90. Potem czytelnik poznaje szczegóły pobytu Mackiewicza w Monarze, o którym opowiada jego kompan Witek. To właśnie jego siostrę Joannę, już po zakończeniu terapii, poznaje główny bohater. Wkrótce zostaje ona jego żoną. Ale zanim to nastąpi, w książce przeczytać można o pierwszej szalonej wyprawie Tomka. Postanawia on wyjechać do Indii, gdzie przemierza kraj (dwa tysiące kilometrów do Bangladeszu!) na rowerze. Mimo że ta przygoda znana jest tylko z opowiadań Mackiewicza, które ten snuje wśród znajomych po powrocie, Szczepańskiemu udaje się także tutaj opisać kilka smakowitych anegdot. Chociażby te, gdy Tomek spotkał stado małp, irańskich żołnierzy homoseksualistów lub o mało nie został zjedzony przez tygrysa ludojada.

poniedziałek, 21 stycznia 2019

Wydało się: Władysław Dejewski „Nasz Bronek. Rzecz o Bronisławie Malinowskim” (1998)


31 lipca 1980 roku został mistrzem olimpijskim, uzyskując w finale biegu na trzy kilometry z przeszkodami czas 8.09,7 min. Rok później – 27 września 1981 roku – zginął w wypadku samochodowym na moście wiślanym w Grudziądzu, zderzając się z ciężarówką. Tragiczną historię Bronisława Malinowskiego opisuje w książce „Nasz Bronek” Władysław Dejewski.

Pozycja ukazała się w 1998 roku, a jej wydawcą jest P.H. „JU-WO” Sp. z o.o. Autor to kolega Malinowskiego z klubu GKS „Olimpia”, a także były wiceprezydent Grudziądza. Na tylnej stronie okładki napisał, kim dla niego był bohater książki. Te kilka słów idealnie oddaje charakter wydawnictwa, które ma formę wspomnienia wspaniałego sportowca i człowieka. Dejewski pisze:

"Kim był dla mnie Bronek?
Wówczas - o rok starszym kolegą klubowym.
Później - niedoścignionym wzorem cnót i osiągnięć sportowych. Obecnie - osobliwym wspomnieniem, doprowadzającym do wściekłości, że to już tylko wspomnienie.
Zawsze - grudziądzaninem."

piątek, 18 stycznia 2019

Historia Tomasza Mackiewicza [Zapowiedź]

„Czapkins”. Taki miał pseudonim, właśnie tak zatytułowana została też książka opisująca jego życie. 13 stycznia Tomasz Mackiewicz powinien skończyć 43 lata. Niestety, tragedia, która rozegrała się przed rokiem na Nadze Parbat, sprawiła, że nie doczekał tej rocznicy. Jego pamięć postanowił uczcić Dominik Szczepański. 23 stycznia nakładem Wydawnictwa Agora ukaże się biografia jego autorstwa „Czapkins. Historia Tomasza Mackiewicza”.

Po książce wiele można sobie obiecywać. Po pierwsze napisał ją autor doskonale znany i ceniony w środowisku himalaistów. To właśnie Szczepański jest współautorem znakomitych wspomnień Adama Bieleckiego „Spod zamarzniętych powiek”, to właśnie on współtworzył publikację „Nanga Parbat. Śnieg, kłamstwa i góra do wyzwolenia”. Teraz przyszedł czas na jeszcze inną formę – biografię będącą hołdem, w której duży jest udział rodziny i znajomych Mackiewicza. To kolejna zaleta, gdyż dziennikarz porozmawiał z byłą żoną „Czapkinsa”, jego przyjaciółmi, a także wspinaczami: Elisabeth Revol oraz Adamem Bieleckim, Jarosławem Botorem, Denisem Urubko i Piotrem Tomalą, którzy ruszyli na pomoc Mackiewiczowi.

To wszystko zapowiada lekturę pełną wspomnień, emocji, ale też niezwykle intrygującą po względem prywatnej sfery życia głównego bohatera. Kim tak naprawdę był człowiek, który za cel obrał sobie zdobycie Nanga Parbat zimą i był gotów poświęcić życie, by dopiąć swego? Tego wszystkiego czytelnicy dowiedzą się już 23 stycznia, kiedy książka trafi na półki w księgarniach. Wydawnictwo Agora zapewnia, że „to książka o miłości i samotności; uzależnieniu i wyzwoleniu; poszukiwaniu prawdy i walce z własnym ego". Publikacji patronuje niniejszy blog, a w przedsprzedaży książkę znajdziecie m.in. na Empik.com w cenie 32,49 zł. Rekomendują ją znakomicie polscy himalaiści różnych pokoleń:

sobota, 5 stycznia 2019

Polskie Himalaje

W ostatnim czasie pozycje o himalaizmie pojawiają się w Polsce w olbrzymiej liczbie. Wśród wspomnień wspinaczy, biografii słynnych himalaistów czy książek poświęconych konkretnym wyprawom i górom brakowało jednak ogólnotematycznych lektur. Tę lukę wypełnia dzieło „Polskie Himalaje”, dzięki któremu czytelnik ma okazję poznać najważniejsze postaci, wyczyny i historię rodzimego himalaizmu.

Pozycja wypuszczona na rynek przez Agorę to nowe, zaktualizowane, ale też okrojone wydanie publikacji, która ukazała się w częściach w 2008 roku. Po dekadzie przyszedł czas na wznowienie, które liczy 464 strony. Na kartkach tego dzieła autorzy – Janusz Kurczab, Wojciech Fusek i Jerzy Porębski – przytaczają dzieje polskiego himalaizmu od pierwszej wyprawy na Nanda Devi East po Narodową Wyprawę na K2 i akcję ratowania Tomasza Mackiewicza i Elisabeth Revol. Jest to więc przekrojowa pozycja o szczegółach słynnych wypraw, która jednak nie wnosi nowej wiedzy – książka ma raczej charakter odtwórczy, a jeśli pojawiają się w niej wspomnienia wspinaczy, są to cytaty z innych publikacji. „Polskie Himalaje” mają jednak tę niewątpliwą zaletę, że będą dobrą lekturą dla osób początkujących, które chcą poznać wyprawy Polaków w góry wysokie od podszewki. Pod tym względem książka spełnia swoją rolę, choć dla bardziej zorientowanych czytelników nie będzie zaskakująca – raczej tylko usystematyzuje ich wiedzę, poszerzając ją jedynie o kilka mniejszych wypraw, dla których zabrakło miejsca w innych pozycjach himalajskich.

Kronika wypraw
Tym, co charakterystyczne dla „Polskich Himalajów”, jest dosyć kronikarska forma. Każdy rozdział poświęcony został innej wyprawie, każdy zaczyna krótka charakterystyka jej okoliczności. W pierwszych akapitach podawany jest pełny skład wyprawy, jej cele, a także ewentualne rekordy, które zostały podczas niej pobite. Książka niespecjalnie buduje więc napięcie, a autorzy nie silą się na wielką poetyckość czy reporterskość tekstu: podają fakty bez komentarza, a jeśli już cytują jakieś wypowiedzi, zazwyczaj czynią to po dwukropku, w sposób prosty. Ma to swoje zalety, bo narracja jest wyważona, pozbawiona subiektywnych ocen (czytelnik nie znajdzie tutaj krytyki poczynań wspinaczy czy oceny ich zachowań), ale jednocześnie brakuje jej nieco emocjonalności. Coś, co zawsze jest wielką siłą himalajskich lektur (odczucia wspinaczy, heroizm, odwaga, dramatyzm), tutaj zostało zatracone, co szczególnie unaocznia się w pierwszych rozdziałach. Są one poświęcone wyprawom najodleglejszym (lata 30., 50. i 60.), przez co brakuje w nich żywych relacji uczestników, co sprawia, że narracja wydaje się zbyt faktograficzna. Początkowe fragmenty „Polskich Himalajów” mogą nieco nudzić, na szczęście później jest już zdecydowanie lepiej. Spora liczba cytatów pochodzących ze wspomnień i dzienników wspinaczy ożywia narrację, dzięki czemu przez kolejne strony brnie się z przyjemnością. Książka zdecydowanie sprawdza się w formie kroniki, choć dla osób przyzwyczajonych do dramatycznych zwrotów akcji i budowania napięcia, może okazać się lekkim rozczarowaniem.

piątek, 7 grudnia 2018

Top10: Najlepsze książkowe prezenty dla kibica na Święta 2018 [Ranking]

Książka to wciąż jeden z najczęściej wybieranych prezentów świątecznych. Jak sprawić radość kibicowi? To proste – podarowując mu pod choinkę publikację o jego ulubionej dyscyplinie, klubie lub sportowcu. W ostatnich latach wydawnictwa rozpieszczają czytelników pod względem nowości, więc jest z czego wybierać! Oto subiektywny ranking 10 najlepszych książkowych prezentów świątecznych tego roku.

10. Paweł Fajdek, Paweł Hochstim, Paweł Skraba „Petarda. Historie z młotem w tle”

Zestawienie otwiera książka trzykrotnego mistrza świata w rzucie młotem. Paweł Fajdek znany jest z dużego dystansu do siebie i poczucia humoru i właśnie taka jest też „Petarda” – to nie autobiografia, a zbiór anegdot z życia reprezentanta Polski oraz zza lekkoatletycznych kulis. Całość podana jest w bardzo przystępnej formie, co sprawia, że przez wspomnienia Fajdka brnie się szybko i z uśmiechem na ustach. Nie brakuje głośnych wątków, jak słynne płacenie złotym medalem w taksówce w Pekinie czy nieudane olimpijskie starty, ale są też historie, który dopiero po raz pierwszy ujrzały światło dzienne.
IDEALNY PREZENT DLA: Lubiących lekkoatletykę i dobry humor


9. Jimmy Burns „Cristiano i Leo. Historia rywalizacji Ronaldo i Messiego”

Kiedy autor znakomitych książek, takich jak „Barca. Życie, pasja, ludzie” czy „Ręka boga. Biografia Diego Maradony” bierze się za zestawienie dwóch najlepszych piłkarzy świata, musi z tego wyjść pasjonująca lektura. „Cristiano i Leo” nie jest może dziełem wielce odkrywczym (w końcu o obu piłkarzach napisano już niemal wszystko!), ale na pewno pomysłowym – wszak po raz pierwszy ktoś w jednej publikacji zestawił duet, który rywalizuje od lat. Wydaje się, że w momencie, gdy Luka Modrić przerywa dekadę dominacji Portugalczyka i Argentyńczyka, warto sięgnąć po dzieło podsumowujące lata, które upłynęły pod znakiem rywalizacji, jakiej świat wcześniej nie widział.
IDEALNY PREZENT DLA: Fanów FC Barcelony i Realu Madryt oraz młodych adeptów futbolu

środa, 5 grudnia 2018

Grudniowe premiery

Choć grudzień to zazwyczaj dla wydawców czas zbierania plonów wcześniejszej pracy, a nie przygotowania nowych premier, na koniec 2018 roku kilka firm przygotowało jeszcze kilka propozycji. Będzie przede wszystkim coś dla fanów futbolu, ale znajdzie się też książka dla tenisowych kibiców oraz osób lubiących sporty motorowe.

Zaczęło się w pierwszych dniach grudnia, bo właśnie wtedy do sprzedaży trafiła nowa książka Alessandro Del Piero „Między nami mówiąc”. Odpowiadające za nią Wydawnictwo SQN zdecydowało się na ciekawy model sprzedaży, bowiem publikacja ukazała się w ścisłej współpracy z portalem JuvePoland.com i nie trafi (przynajmniej na razie) na półki w księgarniach. Będzie ją można zamówić wyłącznie na LaBotiga.pl, co jest zabiegiem podobnym do tego zastosowanego wcześniej przez krakowską firmę przy premierze książki Javiera Mascherano „Kapitan bez opaski” czy biografii Anthony’ego Joshua „Droga na szczyt”. SQN, który słynie z wydawania publikacji poświęconych Juventusowi, zdecydował się wydać już drugą książkę legendy bianconerich. Pierwsza – „Gramy dalej” – miała swoją premierę w maju 2013 roku i była pierwszą z serii pozycji dla fanów Starej Damy. Później ukazały się wspomnienia m.in. Buffona, Conte, Nedveda, Ibrahimovicia, Pirlo czy Ancelottiego, a dwa lata temu monograficzna „Juventus. Historia w biało-czarnych barwach” Adama Digby’ego. Kibice klubu z Turynu nie mogą więc narzekać, a teraz dostają do rąk dzieło absolutnie nowatorskie w swojej formie. W „Między nami mówiąc”, oprócz tradycyjnej narracji Del Piero, znajdą się bowiem odpowiedzi na pytania włoskich kibiców, które ci zadawali poprzez media społecznościowe. „Teraz, po fantastycznych doświadczeniach w roli ambasadora futbolu w Australii i Indiach, w spisanej na kartach niniejszej książki rozmowie z fanami Del Piero odkrywa sekrety swojej przeszłości, teraźniejszości, a także przyszłości, potwierdzając jednocześnie, że wciąż ma w sercu dziecięcą pasję do piłki. Bo prawdziwa miłość nie ma końca”, przeczytać można w zapowiedzi. Wszystko zostało sprytnie przemyślanie, gdyż odpowiedzi wcale nie zaburzają płynności narracji – zostały sprawnie włączone w główną część, pozostawiając jedynie krótką adnotację na marginesie dotyczącą autora pytania. Nowa książka Del Piero, podobnie jak poprzednia (192 strony), nie będzie zbyt obszerna. W jej przypadku licznik stron zatrzymał się na 208 stronach. Dla fanów Starej Damy nie powinno mieć to jednak znaczenia – książkę o takiej legendzie po prostu trzeba mieć na półce! Z racji limitowanego nakładu publikacji jest ona dostępna na LaBotiga.pl wyłącznie w okładkowej cenie 39,99 zł.

piątek, 16 listopada 2018

Listopadowe premiery (cz. 2)

Wydawnicze ostatki – tak w dużej mierze można podsumować drugą część listopada. Jeśli liczyliście na mocne zakończenie roku, będziecie nieco rozczarowani. Owszem, do sprzedaży trafi pięć ciekawych tytułów, ale to stosunkowo niewiele w porównaniu z poprzednimi latami, gdy nawet w grudniu trafiała się premiera głośnej pozycji.

Opis sportowych premier drugiej części tego miesiąca wypada zacząć od publikacji, nad którą niniejszy blog objął patronat medialny. Fani himalaizmu w ostatnim czasie nie mogą narzekać na nudę, więc nic dziwnego, że w 2018 roku czeka nas premiera jeszcze jednej pozycji o tej tematyce. 28 listopada do księgarni nakładem Wydawnictwa Agora trafi nowe wydanie książki Janusza Kurczaba, Wojciecha Fuska i Jerzego Porębskiego „Polskie Himalaje”. To publikacja, która „opowiada o najważniejszych wyprawach, podczas których dokonano pierwszych wejść na niezdobyte wcześniej szczyty, złotych latach polskiego himalaizmu zimowego, osiągnięciach Polaków w przejściach stylem alpejskim, samotnych wejściach i wyznaczaniu nowych dróg na szczyty. Autorzy opisują również największe tragedie, będące udziałem polskich wypraw”, jak przeczytać można w opisie. Pierwsze wydanie trafiło na rynek w 2008 roku w sześciu częściach i z płytą DVD. Nowa pozycja zawiera więc również uzupełnienie informacji z ostatniej dekady: „Zaktualizowana i poszerzona, jednotomowa edycja bestsellerowego, bogato ilustrowanego wydawnictwa poświęconego udziałowi Polaków w zdobywaniu najwyższych gór świata - Himalajów i Karakorum!”, stoi w zapowiedzi. Nic dziwnego, że całość liczy 464 strony i kosztuje nieco więcej niż standardowe tego typu publikacje: 49,99 zł. O tym, że warto sięgnąć po tę pozycję świadczy nie tylko patronat niniejszego bloga, ale również liczne wyróżnienia, które otrzymała książka, m.in. Nagroda Specjalna Jury 26. Festiwalu Górskich Filmów w czeskich Teplicach czy nagroda w kategorii Alpinizm, Eksploracja i Adventure zdobyta podczas 9. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego "Mountains, Extreme Sports and Adventures", zorganizowanego w listopadzie 2009 r. w Bansku w Bułgarii. W przedsprzedaży na LaBotiga.pl książka jest dostępna już za 37,49 zł.

Za wyjątkiem wspomnianego wyżej tytułu i jeszcze jednej pozycji, o której na końcu, najbliższe dni należeć będą jednak do Wydawnictwa SQN. 14 listopada nakładem tej firmy ukazała się kultowa „Wielka księga koszykówki” Billa Simmonsa. Książka w oryginale nazwana po prostu „Book of Basketball” znana jest milionom fanów kosza – to jedna z najciekawszych pozycji na ten temat, jakie kiedykolwiek napisano. „Od odwiecznego pytania o to, kto był górą w rywalizacji Billa Russella i Wilta Chamberlaina, przez rozważania na temat najlepszego zespołu w historii, po ranking 96 największych graczy w dziejach NBA i odkrycie »sekretu koszykówki«. Simmons otwiera – a potem zamyka raz na zawsze – każdą koszykarską debatę. Jego opinie są autorytarne, bywają kontrowersyjne, ale jednocześnie sprawiają, że każda strona Wielkiej księgi koszykówki dostarcza znakomitej rozrywki”, czytamy w zapowiedzi, która świetnie przybliża, o czym traktuje książka. Nie jest to encyklopedia, a raczej subiektywne spojrzenie na świat NBA poczynione przez doświadczonego dziennikarza i fana Boston Celtics. W publikacji nie brakuje uszczypliwości, prywatnych wycieczek, świetnych anegdot, ale nade wszystko dobrego humoru, który wylewa się niemal z każdej z aż 698 stron. To mnóstwo świetnego czytania dla fanów basketu, za które jednak trzeba trochę zapłacić. Okładkowa cena tej pozycji to 69,99 zł, ale na LaBotiga.pl w tej cenie oprócz książki czytelnik otrzymuje cały pakiet: piłeczkę, karty z quizem, opaskę i ściereczkę do smartfona, a wszystko zapakowane w „Box of basketball”. SQN zapewnia, że ta książka ma taką jakość, „jakby Michael Jordan wrócił na parkiet w najlepszej formie i zmierzył się z drużyną LeBrona Jamesa”. Pozostaje przekonać się o tym na własnej skórze! Tłumaczeniem książki zajął się Jakub Michalski.